2

Wizowe zawirowania, klimatyczna świątynia oraz panorama, której się nie zapomina.

7 września wprowadziliśmy się do nowego mieszkania i spędziliśmy cały dzień na doprowadzaniu go do stanu używalności, a już następnego dnia, zupełnie niespodziewanie, zaczął się nasz kurs TEFL. Piszę niespodziewanie, bo co prawda dwa, może trzy dni wcześniej, zostaliśmy poinformowani, że będziemy mieć jakiś trening, ale szczegółów nikt nam nie…

Hong Kong.

Lipiec minął nam pod znakiem podróży. Najpierw, ze względu na nasze nigdy niekończące się problemy wizowe, musieliśmy opuścić kraj, żeby jeszcze tego samego dnia do niego wrócić, a później wybraliśmy się w długo wyczekiwaną i skrupulatnie zaplanowaną podróż po Chinach. Hong Kong. Nasza firma zawodzi na każdym polu, w związku…