1

Oda do duriana.

Durian to owoc kontrowersyjny i zazwyczaj budzi skrajne emocje. Jedni go uwielbiają, inni nienawidzą. Jedni na wzmiankę o nim, zacierają ręce i szczerzą zęby z radości, inni wykrzywiają twarz z obrzydzenia. Mówi się też, że śmierdzi, prawie nie do wytrzymania. Dla nas, durian to nowy ulubiony owoc. Nigdy nie jedliśmy…

DSC_0382

Eat, Visit, Love Nanjing!

Jedną z tych rzeczy, które w podróżach lubię najbardziej, jest możliwość odwiedzenia moich znajomych, w ich własnych krajach. Nie ma lepszego sposobu na poznawanie nowych miejsc, niż poprzez osobę, która stamtąd pochodzi. Dzięki temu zawsze zjemy najlepiej, dowiemy się o lokalnych zwyczajach i historii i zajrzymy w mniej dostępne dla…

CAM00880

“Street food” na naszej dzielni.

Jak już wcześniej wspominałam, nasi sąsiedzi lubią sobie powiesić mięso na drzewie. Ostatnio robią to wyjątkowo często, co oczywiście nie umknęło naszej uwadze. Co więcej, okazało się, że do niedawna zauważaliśmy tylko to, co wisiało na wysokości naszych oczu, a tak naprawdę trzeba było patrzeć w górę. Otóż prawie wszyscy…

DSC_0119

Święta po chińsku.

Jadąc do Chin, cieszyłam się na te wszystkie egzotyczne święta i festiwale, które spodziewałam się tutaj zobaczyć. Myślałam, że po ulicach będą chodzić parady kolorowych smoków, a ludzie zakładać tradycyjne stroje. Myślałam, że zobaczę występy dzieci i usłyszę muzykę wykonywaną na starych, wymyślnych instrumentach. Wreszcie, spodziewałam się, że poznam historię…

DSC_0618

Mózg rozpływa się w ustach.

Naszym najnowszym doświadczeniem kulinarnym jest pochłonięcie świńskiego mózgu. W moje urodziny wybraliśmy się do pobliskiej restauracyjki z hot potem i poza takimi smakołykami jak krewetki, pierożki i przeróżne warzywa, wzięliśmy również wyłożony na sałacie mózg. Wyglądał jak mózg, a zatem nie zbyt dobrze, a już na pewno nie apetycznie, ale…

DSC_0199

Chińskie przysmaki, część II.

Nasz zachwyt chińską kuchnią trwał około cztery miesiące, a później nastąpił kryzys. Okazało się, że naprawdę brakuje nam europejskiego jedzenia i przestało nam się chcieć wychodzić jeść na miasto. Dopóki byliśmy w Suzhou, nie mieliśmy jednak wyboru, bo wyposażenie naszej kuchni ograniczało się do małej płyty, która jak wtedy myśleliśmy,…

DSC_0122

Datong – where the nicest Chinese hide.

Datong prawdopodobnie pozostanie naszym ulubionym miejscem w Chinach. Nie tylko odwiedziliśmy tam jedne z napiękniejszych zabytków jakie do tej pory widzieliśmy (nie tylko w Chinach), ale również spotkaliśmy niesamowicie miłych i pomocnych ludzi. Miasto zrobiło na nas dobre wrażenie jak tylko wysiedliśmy z pociągu i tak już pozostało przez cały,…

DSC_0637

Moja chińska podstawówka – podsumowanie dwóch miesięcy.

W tym roku Chiński Nowy Rok wypadł później niż zazwyczaj, a co za tym idzie, drugi semestr był krótszy niż zazwyczaj. Aby odrobić straty, trzeba było poświęcić kilka dni wakacji. Ja ostatnie trzy lekcje miałam 29 czerwca (czułam się po nich jak po całym dniu orania w polu), dwa kolejne…

DSC_0179

Luzhi – podróż do dawno minionej epoki.

Ku naszej wielkiej uciesze, Jin zaprosiła nas do swojej rodzinnej miejscowości, która znajduje się ok. godzinę jazdy samochodem od Suzhou. Pewnej niedzieli, razem ze swoim mężem i małym synkiem, odebrała nas spod szkoły i wyruszyliśmy na wycieczkę. Udaliśmy się do Luzhi, małego miasteczka, które jak się okazuje, jest dość znaną…

DSC_0865

Chińskie przysmaki.

Jeśli chodzi o jedzenie, Chiny zaskoczyły nas różnorodnością i mnogością wyboru. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że tutaj je się praktycznie wszystko i można się natknąć na najróżniejsze i zazwyczaj bardzo dziwne przysmaki, ale nie sądziliśmy (a przynajmniej ja), że prawie wszystko będzie nam smakować. Na początku podchodziłam do…